Aktualności
  • s0.png
  • s1.png
  • s2.png

Wśród kilkunastu wieczornych kontroli autobusów ukierunkowanych na ilość przewożonych pasażerów jakie wczoraj przeprowadzili inspektorzy z oddziału w Krośnie jedna niestety zakończyła zdecydowanie nie po myśli zarówno kierowcy jak i przewoźnika. Otóż o ile w przedmiotowej kontroli sami pasażerowie byli jak najbardziej realni i ich ilość nie budziła zastrzeżeń o tyle sam kierowca sprawiał wrażenie jakby nieobecnego.  

Fatalny stan techniczny elementów układu hamulcowego naczepy wykazany został przez podkarpackich inspektorów podczas kontroli drogowej pojazdu należącego do białoruskiego przewoźnika. W niezwykle trudnych warunkach atmosferycznych i drogowych ten międzynarodowy przewóz, bez wątpienia stwarzający zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego na szczęście zatrzymany został tuż po przekroczeniu granicy RP.

Karta kierowcy to nieodzowne narzędzie wymagane do kierowania pojazdem wyposażonym w tachograf cyfrowy. Wobec faktu, iż jest imienna, służy ona identyfikacji kierowcy oraz umożliwia gromadzenie danych dotyczących rodzaju i czasu aktywności. Kierowcy mają oczywiście określone obowiązki związane z użytkowaniem kart nie mniej jednak z całą pewnością nie należy do nich używanie karty, która nie jest ich własnością.

Od momentu oddania punktów kontrolnych przy sanockiej obwodnicy nasz zakres możliwości realizacji kontroli znacząco się poprawił z czego skrzętnie korzystamy. Otóż zgodnie z zapowiedzią regularnie Sanok odwiedzamy i jak się okazuje notujemy przy tym kolejne trafne kontrole.

Niewiele ponad miesiąc upłynął od zatrzymania ukraińskiego kierowcy, który na podwójnym gazie realizował swój przewóz drogą krajową nr 94. Niezwykłym zbiegiem okoliczności można by uznać fakt, iż historia się powtórzyła tym bardziej, że niemal w tym samym miejscu, także z udziałem kierowcy zza naszej wschodniej granicy a osobą która doprowadziła do zatrzymania był ten sam inspektor.

Październikowa inauguracja punktu kontrolnego w Sanoku przebiegła nad wyraz efektywnie. Co prawda trzeba było trochę poczekać na uzyskanie wszystkich wymaganych zezwoleń ale cierpliwość popłaciła a czynności kontrolne tam przeprowadzone przez podkarpackich inspektorów w ostatnim czasie skutkowały zatrzymaniem pojazdów przekraczających dopuszczalne parametry nacisku osi oraz wartości dmc.