Aktualności

Pomimo wysokich kar i poważnych konsekwencji w postaci możliwości utraty dobrej reputacji przez przewoźnika, ciągle na drogach i to wcale nie rzadko spotyka się pojazdy, których kierowcy mimo wszystko wspomagają się różnymi urządzeniami celem fałszowania czasu pracy. Niektórzy nawet wykazują się literackim „talentem” wypisując na swoich samochodach mało wyszukane hasła typu  „PRZERWA, PARKING, BAJERA - TO NIE DLA MNIE – CIĄGAM KONTENERA”. Jak się okazuje z całą pewnością nie są one powodem do tzw. przymrużenia oka, na co być może liczą kierowcy lecz wręcz przeciwnie wzmagają czujność inspektorów a efektem tych działań pozostaje szereg wykrytych nieprawidłowości i wielotysięczne kary

W dniach 30 i 31 października 2018 r. Inspektorzy z WITD w Rzeszowie prowadząc czynności kontrolne na podkarpackich drogach zatrzymali w miejscowości Rudnik nad Sanem oraz Styków zespoły pojazdów należące do polskich przewoźników, którzy realizowali krajowy przewóz drogowy rzeczy. Obydwie kontrole były prowadzone głównie pod kątem ewentualnego przekroczenia DMC oraz nacisków osi i jak się okazało przypuszczenia krokodylków w tej materii były trafne. Pierwszy zespół przewoził towar w postaci 2 kontenerów z portu w Gdyni i Gdańsku do Jarosławia i Podgrodzia a składał się z trzech pojazdów – ciągnika siodłowego oraz dwóch naczep połączonych szeregowo, Każdy z pojazdów miał wydany oddzielny dowód rejestracyjny. Przeprowadzony pomiar tego zestawu wykazał, iż nacisk pojedynczej osi napędowej już po odjęciu tolerancji wyniósł 15,6 t a więc przekroczył dopuszczalną wartość o 5,6 t (56%). Ponadto przekroczona została także dopuszczalna  masa całkowita kontrolowanego zespołu pojazdów, która wyniosła 44,3 t.

Wobec faktu, iż kontrolowany zespół pojazdów składał się z liczby pojazdów większej niż dwa, a kierowca nie posiadał i nie został wyposażony w zezwolenie kategorii VII na przejazd pojazdu nienormatywnego, wobec przewoźnika wszczęto postępowanie administracyjne zagrożone karą w kwocie 15000 zł.

Z kolei w przypadku drugiego ze skontrolowanych pojazdów transportujących art. spożywcze, wykazano przekroczenie nacisku pojedynczej osi napędowej o wartość 1,5 t(13%) ale w tym konkretnym przypadku za taki stan rzeczy odpowiadał niewłaściwie rozmieszczony ładunek. Niemniej jednak wobec stwierdzonego naruszenia tu także zostało wszczęte postępowanie administracyjne za brak zezwolenia kategorii VII ale już w kwocie 2000 zł. Zaznaczyć należy, iż różnice wynikają z procentowych wartości przekroczenia dopuszczalnych norm.

Jednak nie tylko przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi łączą obie te kontrole. Wspólnym mianownikiem okazał się niestety magnes, którego kierowcy obydwu pojazdów nadzwyczaj chętnie używali zafałszowując wskazania tachografu odnośnie swoich aktywności a jeden z nich korzystał z tego niedozwolonego urządzenia jeszcze na 12 minut przed kontrolą. Analiza danych cyfrowych zarejestrowanych zarówno na kartach kierowców jak i w pamięci tachografów wykazała bezsprzecznie i w sposób nie budzący żadnych wątpliwości korzystanie z niedozwolonych urządzeń.

W obydwu przypadkach kierowcy zostali ukarani mandatem karnym w wysokości 2000 zł zaś w stosunku do przewoźników wszczęto postępowania administracyjne zagrożone karą w kwocie 10000 zł. Zatrzymanie dwóch dowodów rejestracyjnych w wyniku stwierdzonych usterek dopełniło całości.