Aktualności

15 stycznia b.r. w mediach pojawiła się informacja o szokującym stanie technicznym polskiej ciężarówki zatrzymanej w Czechach. Ponoć Czescy policjanci nie mogli uwierzyć w to, co zobaczyli. Jak się jednak okazuje uwierzyć trzeba i niestety należy mieć także świadomość, iż z całą pewnością nie był to jednostkowy przypadek, czego dowodem może być kontrola białej Scanii przeprowadzona przez podkarpackich krokodylków.

W środę 16, stycznia b.r. inspektorzy z krośnieńskiego oddziału WITD w Rzeszowie w miejscowości Lipowica przy drodze krajowej nr 19, prowadzili działania kontrole podczas których do rutynowej kontroli zatrzymali zespół pojazdów należący do polskiego przewoźnika, który realizował międzynarodowy transport drogowy na trasie ze Słowacji do Polski

W trakcie kontroli stanu technicznego naczepy okazało się, że na trzeciej osi po stronie lewej brak jest zacisków oraz klocków hamulcowych. Jednocześnie stwierdzono poważne uszkodzenie tarczy hamulcowej. Dodatkowo inspektorzy usterkowali znaczne uszkodzenie opony na pierwszej osi naczepy po prawej stronie w stopniu powodującym zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Jak podały media, kontrola przeprowadzona przez Czeskich policjantów zakończyła się wszczęciem postępowania administracyjnego wobec 33-letniego polskiego kierowcy. Grozi mu zakaz prowadzenia pojazdów i do 10 tys. koron grzywny (prawie 1700 zł). Dodatkowo kierowca musiał zapłacić 6 tys. koron (ok. 1000 zł) kaucji. Wynik kontroli przeprowadzonej przez podkarpackich inspektorów, de facto zbliżonej w swej istocie do tej ujawnionej u naszych południowych sąsiadów, jeśli chodzi o stwierdzone nieprawidłowości w zasadzie mógł być tylko jeden, zatrzymany dowód rejestracyjny kontrolowanego pojazdu i nie dopuszczenie go do dalszej jazdy. W stosunku zaś do przedsiębiorcy wszczęto postępowanie administracyjne zagrożone karą w kwocie 2000 zł.

Tak swoją drogą zastanawiające jest to czy kierowcy w obydwu tych przypadkach mieli świadomość ograniczonej skuteczności niekompletnego i wadliwego układu hamulcowego oraz stanu ogumienia podczas ewentualnego gwałtownego hamowania spowodowanego zaistniałą nagłą sytuacją na drodze, o którą nie trudno szczególnie w aktualnych warunkach pogodowych? Ale jeszcze bardziej przykrym wydaje się fakt, iż na przestrzeni dwóch dni odnotowano niemal identyczne przypadki i co gorsza obydwa dotyczą polskich pojazdów!