Aktualności

Wydawać by się mogło, iż tym bardziej w sytuacji przewozu 18 ton ładunku jak mawiał klasyk „taka możliwość jest niemożliwa”. A jednak mimo wszystko często zaskakując nas, życie pokazuje, że gdy wszyscy racjonalnie myślący wiedzą, iż coś jest niemożliwe, przychodzi (nadjeżdża) ktoś (w tym przypadku Łotysz), kto o tym nie wie, i on to robi. Tyle tylko, że pokonanie kilkuset kilometrów trasy z takim obciążeniem bez jednego koła to nie powód do dumy a raczej skrajna nieodpowiedzialność.

Takim właśnie lekceważącym podejściem do kwestii bezpieczeństwa wykazali się kierowcy niebieskiego Volvo zatrzymanego do rutynowej kontroli w dniu 06 czerwca w miejscowości Jawornik przy DK nr 19. Należącą do łotewskiego przewoźnika ciężarówką transportowano 18 ton ładunku z Bułgarii na Litwę. Jakież było zdziwienie inspektorów, którzy po zatrzymaniu pojazdu nie mogli uwierzyć w to co widzą. Naczepa sprzężona z ciągnikiem zamiast sześciu kół posiadała jedynie pięć. Okazało się, że na terytorium Słowacji kierowcom przytrafiła się awaria, której nie mogli a być może nie chcieli profesjonalnie usunąć dlatego postanowili zdemontować koło wraz z piastą i tak bez sprawnego w tej sytuacji układu hamulcowego kontynuowali przewóz. Na szczęście kolejnym przystankiem okazał się punkt kontrolny podkarpackich krokodylków, gdzie nastąpił kres tej niecodziennej podróży z wykorzystaniem „niepełnowartościowego” pojazdu.

Skutkiem przeprowadzonej kontroli było zakazu dalszej jazdy i zatrzymanie dowodu rejestracyjnego naczepy. W stosunku zaś do przewoźnika zostało wszczęte postępowanie administracyjne zagrożone karą wysokości 2000zł. Natomiast kierowca w związku ze stwarzaniem zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu otrzymał mandat karny.