Aktualności

Stosowanie magnesu, który zakłóca sygnał z czujnika ruchu, przekazującego dane o czynności jazdy do tachografu to jedna z najbardziej popularnych manipulacji stosowanych przez kierowców. Łatwość zastosowania takich rozwiązań i niski koszt zapewne są powodem ich częstego występowania. Tyle tylko, że oprócz tych pseudo zalet mają jeszcze to do siebie, iż bardzo łatwo je wykryć. Eliminowanie zaś manipulacji w pojazdach to jeden z priorytetów europejskich służb kontrolnych a bez wątpienia prym w tej statystyce wiedzie nasza rodzima Inspekcja Transportu Drogowego.

Metod wykrywania naruszeń i wszelkich manipulacji jest sporo a przy tym dostępne są pomocne w tej kwestii zaawansowane narzędzia informatyczne ale niejednokrotnie wystarczy po prostu zatrzymać pojazd i już po chwili wszystko jest jasne. Tym razem podkarpaccy inspektorzy z taką sytuacją zetknęli się w Jaworniku, gdzie kontrolując pojazdy poruszające się DK nr 19 zatrzymali w czwartek, 4 lipca b.r. bordowego Mercedesa. Ciężarówką należącą do serbskiego przewoźnika realizowany był przewóz towarów z Polski do Serbii. Niby zwykła, rutynowa kontrola, która tylko po analizie wszelkich wymaganych dokumentów jak np. zezwolenie na międzynarodowy przewóz drogowy rzeczy nie mogła wskazywać, iż ostatecznie okaże się „trafiona”. A jednak tak się stało, za przyczyną swoistej czarodziejskiej różdżki na końcu której kierowca umieścił zabezpieczony materiałem magnes, który zdarzało mu się od czasu do czasu wykorzystywać. Kierowca w rozmowie z inspektorami potwierdził swój nielegalny proceder nie specjalnie z resztą się z tym kryjąc a samo „urządzenie” bez najmniejszych oporów „udostępnił” jak materiał dowodowy. Analiza przebytej drogi i zarejestrowanych okresów aktywności jedynie potwierdziła wcześniejsze przypuszczenia.

Efekt końcowy tej kontroli to wszczęte postępowanie wobec przedsiębiorcy zagrożone karą w wysokości 10000 zł oraz nałożony na kierowcę mandat gotówkowy w kwocie 2000zł.