Aktualności

Wszyscy kierowcy poruszający się pojazdami wyposażonymi w tachografy cyfrowe zobowiązani są do posiadania spersonalizowanego dokumentu jakim jest karta kierowcy. Prawo(przepisy rozporządzenia 165/2014 (UE)) jednak nigdy nie przewidywało i nie dopuszcza możliwości korzystania z karty znalezionej, pożyczonej czy generalnie rzecz ujmując wydanej i należącej do innego kierowcy. Dlatego też realizacja przewozu drogowego przez kierowcę używającego cudzej karty do tachografu nigdy w trakcie kontroli nie pozostaje bez echa oznaczając z reguły poważne problemy.

Inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego dość często spotykają się z tego typu patologią będącą jednym ze sposobów na fałszowanie czasu pracy. Ostatnim przykładem może być kierowca zatrzymany do kontroli 16 lipca przy DK nr 19 w miejscowości Jawornik. Analiza danych cyfrowych zarówno zapisanych na karcie kierowcy jak też w pamięci tachografu zainstalowanego w białym Iveco na białoruskich numerach rejestracyjnych dała uzasadnione podejrzenie, iż właśnie z takim procederem inspektorzy mają do czynienia. Podejrzenia ostatecznie okazały się trafne a kierowca zza wschodniej granicy potwierdzając je, przekazał krokodylkom nie należącą do niego kartę kierowcy, którą wcześniej się posłużył, realizując przewóz z Białorusi na Węgry. Na karze w wysokości 3000zł w tym przypadku jednak się nie skończyło. Okazało się bowiem, iż po zsumowaniu wszystkich aktywności zapisanych na obydwu kartach i przypisaniu ich kontrolowanemu szoferowi, kierowca ten w znacznym stopniu skrócił wymagany okres odpoczynku dziennego, wykorzystując jedynie w tym celu 2 godziny i 50 minut zamiast minimum 9 godzin. Tym samym suma kar zamknęła się kwotą 6250zł i automatycznym wszczęciem postępowania administracyjnego wobec przedsiębiorcy. Finalnie karta ,którą kierowca w sposób nieuprawniony się posługiwał została przez rzeszowskich inspektorów zatrzymana, zaś pojazd skierowano na parking strzeżony.