Aktualności

Z nie lada wyzwaniem przyszło zmierzyć się podkarpackim inspektorom, którzy wczoraj baczniej postanowili przyjrzeć się międzynarodowemu przewozowi realizowanemu przez rumuńskiego przewoźnika. Z pozoru niczym szczególnym na pierwszy rzut oka nie wyróżniający się transport, ostatecznie okazał się mocno problematyczny.

28 sierpnia b.r. inspektorzy z WITD w Rzeszowie prowadzili rutynowe czynności kontrolne w miejscowości Wyżne przy DK nr 19. Tam też w godzinach wieczornych zatrzymali czerwonego Dafa na rumuńskich tablicach rejestracyjnych. Zgodnie z okazanymi dokumentami jego kierowca tranzytował nasz kraj jadąc z Rumunii do Kazachstanu. Teoretycznie przewóz jakich wiele ale w tym konkretnym przypadku niestety okazało się, iż delikatnie rzecz ujmując nie do końca wykonywany jest on „zgodnie ze sztuką”. Inspektorzy bowiem już na wstępie zmuszeni byli zatrzymać dowód rejestracyjny ciągnika ze względu na uszkodzoną szybę czołową lecz nadmieniamy, iż było to dopiero wstępem do ujawnienia znacznie bardziej istotnych nieprawidłowości. Szybko bowiem okazało się, że tachograf zainstalowany w Dafie nosi ślady nieuprawnionej ingerencji. Dokładnie to impulsator został zmanipulowany w taki sposób aby móc nim sterować za pomocą pilota. Oczywiście stwierdzono przy tym naruszenie plomby zabezpieczającej połączenie impulsatora ze skrzynią biegów. Wątpliwości u inspektorów budziła także terminowość pobierania danych zarówno z karty kierowcy jak też z pamięci tachografu. Dodatkowo ujawniony został emulator AdBlue, którego usunięcie spowodowało, iż poziom płynu spadł do zera a co za tym idzie nie działał system oczyszczania spalin.

Ostatecznie wobec przedsiębiorcy wszczęto postępowanie administracyjne zagrożone maksymalną przewidzianą polskim prawem karą w wysokości 12000zł. Jednocześnie zdecydowano o unieruchomieniu pojazdu na parkingu strzeżonym, którego opuszczenie będzie możliwe dopiero po wpłacie kaucji, usunięciu nieprawidłowości oraz wykonaniu legalizacji tachografu.