Aktualności

Trudny do wykrycia ale jak się okazuje nie niemożliwy. Tak można by określić ujawniony przez podkarpackich inspektorów wyłącznik tachografu sterowany za pomocą odpowiedniej kombinacji przycisków na urządzeniu rejestrującym czas pracy kierowcy. Ta zaawansowana technika staje w parze z dość prymitywnym już na ówczesne czasy przykładem manipulacji ujawnionym z kolei w tachografie analogowym. Niezależnie jednak od stopnia zaawansowania wprowadzonych manipulacji ostateczny efekt kontroli jest taki sam.

Dwie kontrole na przestrzeni kilku ostatnich dni rzeszowskich inspektorów transportu drogowego doprowadziły do ujawnienia dwóch wyłączników tachografów. Szczególnej uwagi niewątpliwie wymaga ten wykryty w pojeździe należącym do polskiego przewoźnika. Mianowicie poddane kontroli w dniu 25 września w miejscowości Rudnik nad Sanem, Volvo skrywało w sobie nie lada tajemnicę. Okazało się bowiem, iż zamontowany w pojeździe tachograf został w znacznym stopniu zmanipulowany a kierowca mógł w każdej chwili zmieniać wskazania swojej aktywności i rozpocząć rejestrację odpoczynku, podczas gdy pojazd faktycznie był w ruchu. Wystarczyła do tego odpowiednia kombinacja przycisków. Nie przewidział jednak, iż nie tylko za pomocą tachografu aktualnie można ustalić przebieg trasy. Pomocnym okazał się system kamer wag preselekcyjnych, który zarejestrował przejazd kontrolowanego pojazdu w czasie w którym na karcie kierowcy zarejestrowany był odpoczynek. Jednak to fakt zatrzymania pojazdu w chwili korzystania przez kierowcę z wyłącznika rozwiał wszelkie wątpliwości podkarpackich krokodylków. Dalszy etap to żmudna analiza zapisów, dokumentowanie nieprawidłowości aż do wizyty w serwisie tachografów, gdzie uprawniony diagnosta dokonał jego demontażu wraz z czujnikiem ruchu. Oczywiście zmanipulowane urządzenie zostało zatrzymane w celach dowodowych  a wobec przedsiębiorcy wszczęte zostało postępowanie administracyjne zagrożone karą łączną w wysokości 16 tysięcy zł z uwagi na stwierdzone dodatkowo przekroczenie DMC pojazdu. Ponadto także załadowca w tej sytuacji musi liczyć się z konsekwencją wszczętego postępowania zaś sam kierowca został ukarany mandatami karnymi w kwocie łącznej ponad 2000zł.

Podobnie wizytą w serwisie tachografów zakończyła się kontrola Scanii na litewskich numerach rejestracyjnych przeprowadzona w dniu 25 września b.r. W tym jednak przypadku kontrolujący inspektorzy w miejscowości Jawornik przy DK nr 19 mieli do czynienia z analogowym tachografem. Podejrzenia krokodylków co do jego zmanipulowania po analizie zapisów na okazanych wykresówkach okazały się trafne. Choć niewątpliwie mieli do czynienia z dość archaicznym urządzeniem to jednak ukrytym skrzętnie i w bardzo przemyślany sposób. Niemniej jednak ostatecznie udało się je usunąć zaś litewski przedsiębiorca dopiero po opłaceniu kaucji w wysokości 11 tysięcy zł i oraz opłaceniu usługi serwisowej w postaci wymiany niezbędnych elementów układu i jego legalizacji, mógł dalej kontynuować przewóz.