Aktualności

Kierowca ukraińskiej ciężarówki wpadł na podkarpaciu z marihuaną – grozi mu teraz kara więzienia. Niestety coraz większa liczba kierowców prowadzi pojazdy po zażyciu narkotyków. Także kierowcy „TIR-ów” próbują pokonać zmęczenie za pomocą środków odurzających, a najpopularniejsze są wśród nich marihuana czy też amfetamina.

Wczorajsza kontrola Inspekcji Transportu Drogowego z WITD w Rzeszowie może zakończyć się poważnymi konsekwencjami. Poddany w godzinach wieczornych kontroli, kierowca Dafa na ukraińskich numerach rejestracyjnych co prawda nie dopuścił się żadnych transportowych wykroczeniach, ale za to pojawił się temat narkotyków. Zupełnie przypadkiem podczas pobierania do kontroli dokumentów, inspektorzy zauważyli w szoferce dziwne zawiniątko. Początkowo kierowca przewożący z Polski na Ukrainę artykuły chemiczne nie bardzo miał ochotę się z nim rozstać, tłumacząc, iż to ziółka, które otrzymał od Mamy na ból żołądka. Jednak dociekliwość krokodylków wzięła górę i okazało się ostatecznie, iż tym tajemniczym lekarstwem może być marihuana. Na miejsce kontroli inspektorzy wezwali funkcjonariuszy Policji, którym przekazano do dalszego postępowania kierującego wraz z pojazdem.

W tym miejscu zaznaczyć należy, iż artykuł 62 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii stanowi, że: „Kto, wbrew przepisom ustawy, posiada środki odurzające lub substancje psychotropowe, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”