Archiwum

Przeglądasz aktualnie archiwum wiadomości

Nie dodatkowo jedną lecz aż dwoma innymi kartami oprócz swojej posługiwał się kierowca zatrzymany do kontroli przez podkarpackich inspektorów. Jak widać był osobą nad wyraz lubianą wśród swoich znajomych skoro aż dwóch z nich postanowiło się wykazać tak dużym zaufaniem przekazując mu pod „opiekę” swoje osobiste a przy tym bardzo ważne dokumenty jakimi bez wątpienia są karty kierowców.

Próba tranzytu przez terytorium RP zakończyła się nałożeniem wielotysięcznej kary na serbskiego przewoźnika. Wszystko za sprawą ładunku, który mieścił się w ładowni naczepy a który podlegał przepisom Umowy ADR. Niestety w tym konkretnym przypadku tak specjalistycznego przewozu wymagane obostrzenia zostały zupełnie zignorowane.  

Przeładowane pojazdy, szczególnie te o wartości DMC do 3,5t to rzecz może nie nagminna ale z drugiej strony też nie rzadko spotykana. Wielu kierowców ma to na sumieniu, wszystko jednak rozbija się o skalę przewinienia. Ten zatrzymany przez rzeszowskich inspektorów pobił chyba jednak wszelkie niechlubne rekordy w tym temacie.

Wielką czujnością wykazali się podkarpaccy inspektorzy doprowadzając do zatrzymania ciężarówki prowadzonej przez kierowcę będącego pod wpływem alkoholu. Być może tylko dzięki ich interwencji nie doszło do tragedii.

Wspólnie z funkcjonariuszami podkarpackiej policji, inspektorzy z WITD w Rzeszowie w dniu 26 sierpnia realizowali działania ukierunkowane na kontrolę głównie pojazdów wykazujących nadmierną emisję spalin. Ich eliminacja z ruchu skutkuje niewątpliwie wzrostem poziomu bezpieczeństwa jak też poprawą stanu powietrza i środowiska naturalnego.

Transport produktów z grupy ADR obwarowany jest szeregiem szczególnych obostrzeń, których nierespektowanie niesie za sobą ryzyko pokaźnych sankcji finansowych. Oprócz tych przepisów szczególnych, zarówno załadowca, przewoźnik jak i kierowca zobowiązany jest każdorazowo do zachowania podstaw bezpieczeństwa poprzez właściwe zabezpieczenie ładunku celem zminimalizowania możliwości jego przemieszczenia czy wywrócenia co wprost mogłoby być powodem nawet katastrofy w ruchu lądowym. Tymczasem wypadków samochodów ciężarowych związanych z niewłaściwym zabezpieczeniem ładunku, w ocenie niezależnych ekspertów jest nawet 25 procent.

Niewiele ponad 400kg ładowności posiadał dostawczak zatrzymany przez podkarpackich inspektorów. Nie przeszkodziło to jednak jego kierowcy transportować ładunek o masie niemal 3t. Jak zwykle w tego typu przypadkach transport został unieruchomiony zakazem dalszej jazdy zaś kierowca ukarany mandatem karnym.

Nie czas pracy kierowcy ani też ogólna masa pojazdu lecz nieumiejętnie rozmieszczony i nienależycie zabezpieczony ładunek był powodem wydania zakazu dalszej jazdy. Taki stan rzeczy mógł być powodem wypadku do którego mogło dojść na autostradzie A4. Na szczęście inspektorzy transportu drogowego z Rzeszowa w porę zatrzymali ciągnik siodłowy z naczepą, na której ładunek był niebezpiecznie przechylony na jedną ze stron.

Kierowca cysterny wypełnionej żrącym materiałem korzystał z fałszywego zaświadczenia uprawniającego do transportu niebezpiecznych substancji. Podkarpaccy inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego przekazali sprawę policji, która prowadzi już postępowanie karne przeciwko prowadzącemu. 

O ponad 40% za dużo ważyła ciężarówka z dwoma kontenerami skontrolowana w Stalowej Woli. Podkarpaccy inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego odnotowali także inne przekroczenia norm. Ciężarówkę wycofano w ruchu.