Mimo że pusty a jednak za ciężki
Wszczęciem postępowania na wykonującego przewóz oraz na osobę zarządzającą transportem w jego przedsiębiorstwie, zakończyła się kontrola pojazdu zatrzymanego na drodze krajowej nr 9.
Do kontroli doszło w dniu 10 marca. Inspektorzy zauważyli ciągnik samochodowy wraz z naczepą, przewożący dwa kontenery stalowe z Gdańska do Głogowa Małopolskiego. Jak się później okazał tylko jeden z nich był załadowany a i tak pojazd przekraczał dopuszczalną masę całkowitą oraz dopuszczalny nacisk osi naczepy.
Podczas ważenia okazało się, że rzeczywista masa pojazdu wyniosła 40,3 t. Dopuszczalna masa całkowita kontrolowanego zespołu pojazdów mogła wynosić 40 t.
Dalsze sprawdzenie, ujawniło, że nacisk potrójnej osi naczepy, był o 3,3 t. za duży. Wartość nacisku, jaką wskazały wagi była równa 27,3 t. a nie mógł być większy od 24 t.
Kolejnym etapem kontroli było sprawdzenie czasu pracy kierowcy. W tej kwestii też nie obyło się bez naruszeń. Kierowca notorycznie przekraczał czas jazdy oraz skracał odpoczynki. Sam przedsiębiorca nie stosował się do obowiązku terminowego pobierania danych z karty kierowcy oraz tachografu. A wszystko pod nadzorem osoby zajmującej się organizacją transportu w przedsiębiorstwie.
W wyniku tej kontroli na przedsiębiorcę, za niestosowanie się do przepisów ustaw prawo o ruchu drogowym i ustawy o transporcie drogowym, może zostać nałożona kara administracyjna w kwocie 22000, natomiast osobie zarządzającej grozi kara 1000 zł.